Pedagogika - SUBKULTURY

TERMIN "SUBKULTURA" bywał różnie definiowany. Przeważnie jednak wiązano go z patologią społeczną, nieprzystosowaniem, podważaniem obowiązujących norm lub z prymitywizmem, niską jakością sposobu uczestnictwa w kulturze. Już w samej etymologii słowa "subkultura" zdaje się zawierać "to co niższe", gorsze. I wiele zjawisk określanych przy użyciu tego słowa, odpowiada takiemu właśnie rozumieniu jego sensu. Weźmy choćby np. agresywne zachowania skinheadów, bijatyki na stadionach piłkarskich, wzajemną agresję różnych grup młodzieży. Mówi się też o subkulturach narkomańskich, pijackich, przestępczych. Termin ten zaczął być pierwotnie używany w naukach społecznych w odniesieniu do grup spatologizowanych, pozostających w konflikcie ze społeczeństwem. Można powiedzieć, że pojawienie się młodzieżowych gangów wywołało u badaczy potrzebę nadania owym gangom wspólnej nazwy.
W literaturze socjologicznej (zwłaszcza amerykańskiej) można też spotkać się z zupełnie inną definicją "subkultury": jako wyodrębnionego według różnych kryteriów elementu systemu społecznego. Subkulturą nazywano grupę etniczną, religijną, a nawet zawodową. Mówi się więc o subkulturze amerykańskich Murzynów, subkulturze zielonoświątkowców czy subkulturze maklerów giełdowych. Idąc tym tropem można mówić o subkulturze uczniów czy harcerzy. Wtedy subkultura byłaby segmentem kultury i nie podlegałaby wartościowaniu na niższe-wyższe, gorsze-lepsze.
Kłopoty z rozumieniem tego słowa przyszły, gdy zaczęto nim określać zjawiska kultury młodzieżowej lat 60-tych. Hipisi nie pasowali do wizerunku młodocianych przestępców, dlatego użyto więc terminu "kontrkultura", co bardziej precyzyjnie oddawało sens konfliktu między młodzieżą i starszym pokoleniem oraz stosunku tej młodzieży do utrwalonych społecznie obyczajów. A jednak "kontrkultura" zawiera w sobie określoną jakość ideologiczną. Jak wynika z wielu dzieł, "kontrkultura" byłaby efektem spontanicznego odrzucenia tego, co w kulturze zastanej dominuje, utrwalone i uznane przez odrzucających za niegodne kultywowania.
Można też przyjąć, że "subkultura", to względnie spójna grupa społeczna, pozostająca na marginesie dominujących w danym systemie tendencji życia społecznego, wyrażająca swoją odrębność poprzez zanegowanie lub podważenie utrwalonych i powszechnie akceptowanych wzorów kultury. GRAFICIARZE GRAFITOMANI, Względnie spójną subkulturę g. stanowili 'młodzi mieszkańcy Nowego Jorku, którzy od końca lat 60-ych umieszczali swoje napisy i kolorowe szablony na ścianach nowojorskiego metra. Była to działalność nielegalna, ścigana przez policję, co pozwalało w niej widzieć przejaw prowokacyjnej, podważającej porządek oficjalnej kultury, ekspresji. Do etosu g. należało zamalować jak najwięcej powierzchni, ale też mieć na swoim koncie możliwie wiele utarczek z policją i wymierzanych przez władze kar. Alegorią amerykańskich g. stał się Toccat (kocur), pilnujący swojego terytorium, nieuchwytny dla uzbrojonych przeciwników i groźny dla konkurentów; faktycznie, pokrywanie murów własnym pomysłem graficznym, oryginalną stylistyką szablonu, miało w sobie coś z terytorializmu zwierzęcego. W takim etosie rozwijali się późniejsi mistrzowie "sztuki szablonu", jak Jean Michael Basquit czy Keith Haring, którzy w latach 80-ych stali się oficjalnymi reprezentantami sztuki "nowej ekspresji" w USA. G. europejscy z okresu kontestacji młodzieżowej końca lat 60-ych (m.in. rewolta "paryskiego maja", bunty na uniwersytetach włoskich) traktowali swoje napisy na murach nieco inaczej niż ich amerykańscy koledzy - przede wszystkim jako komunikaty o treści politycznej. Mur w miejscu publicznym, byt dla nich alternatywnym nośnikiem informacji, niezależnym od panującego systemu politycznego. Podobnie traktują mury -> anarchiści z berlińskiej dzielnicy Kreuzberg, występujący przeciwko rasizmowi niemieckich -> skinheadów. Przed zjednoczeniem Niemiec, to właśnie młodzież z Kreuzbergu najchętniej ozdabiała zachodnią ścianę muru berlińskiego swoimi szablonami.
Działalność polskich g. należałoby rozpatrywać w kontekście rozwoju rozmaitych subkultur młodzieżowych w latach 80-ych. Bardzo wiele napisów na murach polskich miast pojawiło się w okresie "szesnastu miesięcy Solidarności" (1980-1981) i w stanie wojennym. Były to napisy polityczne, wyrażające więź z opozycją antykomunistyczną i dlatego należałoby widzieć w nich coś innego niż efekt pracy g. (Z g. nic wspólnego nie mieli ci, którzy byli autorami malowanych jednakową, pomarańczową farbą napisów antysolidarnościowych, od jakich zaroiło się na ścianach domów przy warszawskim Nowym Świecie 13 grudnia 1981 r. Wszystko przemawia za tym, że autorami haseł w rodzaju "Solidarność - Żydy" byli po prostu esbecy.)
W 1983 r. współtwórca -> Pomarańczowej Alternatywy Waldemar "Major" Fydrych zaczął malować na warszawskich murach (w różnych miejscach stolicy) wizerunki wesołych krasnali. Stylistyka tych obrazków żywo wyodrębniała się z natłoku haseł politycznych i w istocie rozpoczęła historię polskich g. W 1985 r. pojawiły się pierwsze szablony, m.in. autorstwa Tomasza Sikorskiego, Andrzeja Rosołka, Andrzeja Maruszeczki, Szymona Urbańskiego. Swoje dzieła zaczęli też eksponować ludzie ze środowiska warszwskich -> skaterów, a wkrótce także anarchiści. Szczyt działalności polskich g. przypada na lata 1989-90, co wiąże się z liberalizacją polityczną oraz ogólną dostępnością farby w sprayu. HIPISI , młodzieżowy ruch społeczny. Pierwsze grupy h. pojawiły się w USA w pół. lat 60-ych. Skupiały młodych ludzi, którzy zdecydowali się odpaść (drop OUT od konsumpcyjnego, wymuszającego konformizm społeczeństwa, przede wszystkim jednak tych, którzy nie zgadzali się na prowadzoną przez USA wojnę w Wietnamie. Od początku swojego istnienia h. stanowili ruch skrajnie pacyfistyczny. Być może pierwszym impulsem dla wyłonienia się h. była, jak chce wielu publicystów, właśnie wojna wietnamska, w której wielu młodych Amerykanów nie chciało brać udziału. Przeciw wojnie występowały jednak różne ugrupowania i organizacje, trudno więc uznać, że wyłącznie Wietnam powołał h. do życia. Był ważną, ale nie jedyną przyczyną. Za najważniejszą należałoby uznać kryzys kultury amerykańskiej opartej na wzorze rywalizacji, dążenia do sukcesu materialnego i podporządkowania się ustalonym normom obyczajowym. Model społeczeństwa masowego, który zakładał prymat struktury organizacyjnej nad jednostką wyczerpywał swoje możliwości, gdy zetknął się z impetem ruchów emancypacyjnych i odrodzeniem idei "obywatelskiego nieposłuszeństwa". Ruch h. powstawał w atmosferze rozruchów na uniwersytetach, zamieszek na tle rasowym i pewnej dezorientacji w elicie władzy. Prezydent Lyndon Johnson nie potrafił skutecznie kontynuować polityki Johna F. Kennedy'ego; nie cieszył się takim jak jego poprzednik poparciem intelektualistów i mniejszości etnicznych. Jeszcze większym konserwatystą i osobistym wrogiem h. okazał się kolejny prezydent Richard Nixon. Nie tyle jednak polityka, ile kultura stała się dla h. obiektem zakwestionowania. Kultura wraz z jej tradycyjnymi amerykańskimi wartościami kariery, profesjonalnej perfekcyjności, postępu, prestiżu mierzonego stanem posiadania. Na tle odmiennej oceny systemu wartości rosła wzajemna niechęć i niezrozumienie między młodymi Amerykanami i ich rodzicami, pogłębiał się konflikt pokoleń. Starsi Amerykanie uznawali i afirmowali myślenie w kategoriach "państwowotwórczych", wierzyli w mocarstwowość Ameryki, cenili swoją pracę i zarobek umożliwiający rodzinny dobrobyt. Ich dzieci wolały koncentrować się na człowieku jako wartości samej w sobie i jego indywidualnej wolności.
Hipis to człowiek wolny, nie związany ograniczeniami narzucanymi przez społeczeństwo czy jakikolwiek system polityczny. Wolność h. manifestowali w różny sposób, nawet poprzez swój wygląd i strój. Długie włosy i brody kłóciły się z mieszczańskim wyobrażeniem codziennej estetyki. Luźne koszule, opaski na włosach, paciorki na szyi i przegubach dłoni, obcisłe, rozszerzane u dołu spodnie (tzw. elephant pants) przypominały trochę strój Indian, w czym odczytać można przynajmniej dwa znaczenia: 1) stereotyp Indianina jako wolnego, nie zasiedziałego w jednym miejscu koczownika; 2) afirmację kultury "rdzennych Amerykanów", w której liczyła się najbardziej więź' z naturą. H. często nazywali się "szczepem". Wolność oznaczała też zerwanie z ustaloną społecznie hierarchią wg kryterium płci, statusu czy roli w rodzinie. Stąd odrzucenie tradycyjnej rodziny na rzecz nieskrępowanych związków z innymi na zasadzie równouprawnienia. Odrzuconą rodzinę miała zastąpić -> komuna Ideałem w realizowaniu wolności na co dzień było zupełne zerwanie z systemem społecznym. Niektórzy h. emigrowali z miast, próbowali sami uprawiać ziemię, produkować żywność i ubranie dla siebie. Rozwiniętemu przemysłowi przeciwstawiali proekologiczny styl życia, wegetarianizm - powszechnej agresji i dyskryminacji innych istot. Życie w wolności to życie twórcze, wg h. w każdym człowieku tkwi artysta. Dlatego działalność artystyczna mogła być dla h. najwyżej cenionym rodzajem pracy: każdy mógł malować, grać, śpiewać, pisać wiersze. Odrzucony świat ,,square' ów" (souare = kwadratowy, "wapniak"), czyli świat rodziców, wydawał się nudny i szary. Przeciwstawiano mu kolorowe stroje i kolorowe wizje psychodeliczne.
Do dziś powszechnie kojarzy się h. z narkotykami. Istotnie, zarówno w formułowanej w manifestach ideologiach, jak i w praktyce narkotyki, (zwł. halucynogeny) odegrały dużą rolę. W fazie bujnego* rozwoju ruchu w latach 1966-1968, gł. propagator LSD Timothy Leary, psychiatra i autor słynnego hasła drop out, tum on, tune in
(odpadnij, włącz się i dostrój), przekonywał podczas hipisowskich mityngów, że przy odpowiednim dawkowaniu środki halucynogenne poszerzają świadomość o nowe wymiary, a przy okazji leczą nerwice. Na głośnym mityngu w parku Golden Gale w San Francisco w 1967 poeta Allen Ginsberg wraz z Learym rozdawali chętnym bibułki nasączone LSD. Haszysz, marihuana i LSD, zaliczane do tzw. miękkich narkotyków, stały się wkrótce niemal obowiązkowym atrybutem na koncertach czy prywatkach. Powstał też ruch na rzecz legalizacji tych środków. Podstawowym założeniem było wspomniane poszerzenie świadomości i wyostrzanie wrażliwości. Chociaż używanie środków psychoaktywnych kończyło się niekiedy tragicznie i Leary za propagandę LSD trafił do więzienia, h. wierzyli w zbawczą moc narkotyków. Dodatkowych argumentów dostarczył Carlos Castenda w swojej książce Nauki Don Juana, gdzie dokładnie opisał stany transowe po użyciu pejotlu i datury. Ważniejsze jednak było to, że psychodelia w sposób radykalny przeciwstawiała się myśleniu racjonalnemu. Tacy ideologowie h., jak Jerry Rubin czy Abbie Hoffman, wielokrotnie wskazywali na potrzebę odrzucenia racjonalizmu, który według nich nieuchronnie prowadzi do zniewolenia i stoi u podstaw państwa opartego na represji oraz chorej kultury industrialnej.
Odrzuceniu kultury zastanej towarzyszyło otwarcie się na inspiracje innych, egzotycznych kultur, przede wszystkim kultur Wschodu. Mekką h. z USA i Europy stały się Indie, Nepal, Afganistan. Fascynacja Wschodem zaowocowała dość licznymi przypadkami akcesu do wschodnich religii (buddyzmu, krysznaityzmu) i rozpowszechnieniem się w środowiskach h. praktyk jogi, zazen, medytacji transcendentalnej (TM) czy rebitthingui Wschód dawał h. to, czego na Zachodzie nie odnajdywali - związek z naturą, Universum, poczucie globalnej wspólnoty, zniesienie sprzeczności między tym, co duchowe a tym, co materialne oraz szczególne poczucie czasu - "wieczne teraz".
H. bardziej chyba niż jakikolwiek inny ruch młodzieżowy realizowali wzór kultury spontanicznej i chyba najskuteczniej oddziałali na całość uniwersalnej kultury młodzieżowej. Zaznaczył się ogromny wpływ h. na różne formy ekspresji artystycznej, przede wszystkim muzykę rockową, jakkolwiek patronami h. byli także muzycy rozpoczynający karierę w erze "przedhipisowskiej" - Bob Dylan, Leonard Cohen, zespół the Rolling Stones czy wreszcie Beatlesi. Warto jednak zauważyć, że nawet ci weterani rocka znaleźli się pod dużym wpływem ideologii h. o czym świadczą choćby takie płyty, jak Flowers Rolling Stonesów czy Sgt. Pepper's LonelyHearts CIub Band Beatlesów. W końcu lat 60-ych scenę rockową zdominowały zespoły otwarcie wspierające ruch h. i przyznające się do jego ideologii. Wystarczy wymienić the Crea, Blind Faith, Crosby, StiIIs, Nash and Young. Mamas and Papas, the Byrds, Jimi Hendrix Experience,, Grateful Dead, Jefferson Airplaine, Janis Joplin, the Doors. Muzyka przyjmowała ideologię, ale także ją kreowała. Hippizm został wydatnie wzbogacony antyrasistowskimi wątkami songów Dylana czy Joan Baez, interpretacją stanu opresji z piosenek Jima Morrisona z the Doors, psychodelia Jefferson Plaine. Takie piosenki jak Califomia Dreamin Mamas and Papas. Mr Tambourineman Dylana, Satisfaction Rolling Stonesów, Strawberry Fields Beatlesów, The Endthe Doors, HeyJoe Hendrixa, Do As You Like Blind Faith, współtworzyły etos hipisowski, w dużym stopniu wykreowały mitologię pokolenia festiwalu w Woodstock. Również inne formy sztuki pozostawały pod wpływem h. Przykładem może być działalność Living Theater, wiersze Allena Ginsberga, proza Williama Barroughsa, działania typu performence w sztukach plastycznych i wiele filmów, począwszy od Zabriskie Point Antonioniego, skończywszy na Hair Formana.
Na przykładzie ruchu h. najwyraźniej widać dynamikę rozwoju spontanicznej kultury młodzieżowej od stadium subkultury, poprzez fazę kontrkultury, do kultury alternatywnej. W latach 1965-1966 h. tworzyli bardzo luźno związane ze sobą mikrospołeczności akcentujące swoją odrębność od reszty społeczeństwa gł. poprzez wygląd zewnętrzny i zerwanie z obowiązującą .fałszywą moralnością mieszczańską". Bardzo szybko pojawili się ideologowie h. (Rubin, Hofman) i towarzyszący narodzinom nowego ruchu artyści, z których część (m. in. poeta Allen Ginsberg) tworzyła wcześniejszą formację subkulturowo-pokoleniową -> beat generation. Rok 1967 przyniósł szereg manifestów ideologicznych i zapoczątkował rozwój prasy podziemnej. W manifestach, w tekstach literackich i publicystyce, a także w tekstach piosenek dokonywała się totalna krytyka zastanego ładu. W tym czasie ruch h. zaczął przyjmować się w Europie - najszybciej w Anglii i w Holandii, skąd rozprzestrzeniał się na inne kraje kontynentu nie omijając w pewnych swych przejawach także Polski. Takiemu procesowi transmisji musiała towarzyszyć uniwersalizacja haseł. Mimo, iż także w Europie protestowano przeciw wojnie w Wietnamie, pacyfizm h. symbolizowany znakami "kurzej stopki" i czasem krzyżem Atona, zwracała się generalnie przeciw samemu faktowi istnienia armii jako takiej, bez względu na to jakiemu państwu czy paktowi militarnemu armia ta służy. Zyskała na znaczeniu ogólna krytyka militaryzacji, konformizmu, uniformizacji poglądów, manipulacji ze strony massmediów. Oprócz potrzeby wolności jednostki, rodzący się program pozytywny akcentował miłość jako najwyższą formę kontaktu między ludźmi, oraz wspólnotowość jako optymalną formę bytu społecznego. W czasie gdy ruch h. zyskiwał na popularności w Europie, ideologowie h. amerykańskich postanowili zradykalizować oblicze ruchu powołując w 1968 roku YIP - Youth International Party (--> yippies), który stawiał sobie także cele polityczne bliskie anarchizmowi. Nie wpłynęło to jednak radykalnie na rozwój ruchu w Europie, gdzie kontestacja niemal od początku posiadała dwa oblicza: polityczne i kulturalne. Ten pierwszy nurt przerodził się w latach 70-ych w działalność terrorystyczną, drugi starał się realizować ideę "społeczeństwa alternatywnego". Powstawały więc alternatywne szkoły, sklepy, księgarnie, poradnie medyczne i psychologiczne. W Kopenhadze na terenie starych koszar powstało alternatywne osiedle Christiania. Bardzo wielu europejskich h. włączyło się w działalność ekologiczną. Mimo że ta faza ruchu h. uznawana jest za najbardziej rozwiniętą, w ciągu całej dekady lat 70-ych, a nawet jeszcze w latach 80-ych powstawały i trwały w różnych krajach subkultury hipisowskie. W W. Brytanii subkultury h., często razem z rockersami i motocyklistami urządzają coroczne zloty na pustkowiach Walii w miejscach dawnych świątyń celtyckich. H. próbują tam reinkarnować dawne ryty pogańskie. Niekiedy dochodzi do ostrych starć z policją.
Do Polski elementy kultury i subkultury h. trafiły pod koniec lat 60-ych, gł. za pośrednictwem mody na muzykę rockową. W większych miastach (Warszawa, Kraków) usiłowano tworzyć komuny, które ze względu na trudne warunki nie mogły przetrwać zbyt długo. Młodzież przejmowała jednak zewnętrzne atrybuty h. w postaci długich włosów, symboli i strojów. "Moda na h." spotykała się jednak ze sporą agresją ze strony milicji, niezrozumieniem starszego pokolenia i krytyką dziennikarzy. Partyjni aktywiści odczytywali ją jako przejaw ulegania wpływom zachodnim i dopingowali do przeciwdziałania jej. Pewne rozluźnienie, związane m.in. z polityką częściowego "otwarcia na Zachód", nastąpiło po upadku Gomulki. Polscy h. łatwiej tworzyli wówczas nieformalne społeczności, latem urządzali coroczne zloty, (pierwszy w 1968 r. w Kazimierzu nad Wisłą, następne pod Jasną Górą w Częstochowie), co jednakowoż spotykało się z retorsjami milicji. Z jednej strony panowało większe rozluźnienie, z drugiej jednak zdarzały się, np. w Warszawie na Starym Mieście i okolicach Krakowskiego Przedmieścia, "naloty" milicji na długowłosych. Dla milicji stanowili oni zbiorowość podejrzaną, bliską marginesowi przestępczemu. Już od początku dekady lat 70-ych polscy h. zyskali poważnego wroga w subkulturze gitowców, którzy zarzucali im zniewieściałość i nadmierne uleganie wpływom zachodnim. Być może pewną rolę odegrał tu czynnik środowiskowy. Gitowcy wywodzili się gł. ze środowisk robotniczych, byli zwykle uczniami szkół zawodowych i przyzakładowych, podczas gdy większość h. pochodziła z rodzin inteligenckich Warto jednak zauważyć, że polska wersja subkultury h. przejawiała się w tamtym czasie gł. w "odświętnym", najczęściej wakacyjnym wydaniu. Bardzo nieliczni, zwykle starsi h. decydowali się na takie przedsięwzięcia jak wyjazd poza miasto i osiedlanie się z dala od cywilizacji (było nieco przypadków migracji w Bieszczady, teren rzeczywiście mało kontrolowany przez milicję czy inne instytucje represji). Również i w Polsce hipizm kojarzył się z psychodelią. Na początku nie istniał jeszcze żaden czarny rynek narkotyków. Próbowano zdobywać np. morfinę, którą można było otrzymywać na zwykłe recepty w aptece po niewielkiej cenie. Sytuacja pod tym względem zmieniła się radykalnie po wynalazku "brudnej heroiny" (tzw. kompotu) oraz upowszechnieniu, hodowli konopi indyjskich. W latach 70-ych wpływ kultury h. zaznaczył się w pewnym stopniu w środowiskach artystycznych. (gł. plastyków i muzyków). Skanalizowany i uładzony polski rock serwowany w mediach i na płytach nie mógł jednak odegrać w Polsce takiej roli, jak jego zachodni pierwowzór. Dlatego polska młodzież słuchała niemal wyłącznie zachodniej muzyki. Jedynie nieliczni polscy wykonawcy (Romuald i Roman, grupa Klan, Breakout) cieszyli się wśród h.- pewnym uznaniem. Nieco łatwiej było przebić się balladzistom: Maryla Rodowicz zaczynała swoją karierę od piosenek Dylana, Tadeusz Woźniak dobrze wpisał się w nurt ballady, któremu patronował Donovan. Nowa i dość nieoczekiwana fala popularności h. nadeszła już w erze festiwali w -i Jarocinie. Nowi, młodzi h. stali się fanami zespołu Dżem i wykonawców muzyki reggae. Wytworzyło się coś na kształt symbiozy między neohipisami (tzw. "chwastami") a polskimi rastafarianami. Rasta w polskim wydaniu przejęło wiele z dawnej hipisowskiej symboliki. HIPSTERSI ang. hipsters>, subkultura w USA. H. pojawili się najpierw w Nowym Jorku, później w innych wielkich miastach Stanów Zjednoczonych, pod koniec lat 40-tych. Subkultura ta była silnie związana z fascynacją, jaką młodzi Amerykanie odrzucający już wówczas american wayoflife, darzyli kulturę murzyńską. Były to lata. gdy awangardowe sceny muzyczne podbijał be-bob, nurt jazzu współtworzony m.in. przez Chanie Parkera. H., podobnie -) jak bitnicy, głosili ideę pojednania białych i czarnych, jednak w odróżnieniu od bitników, sami wywodzili się z niskich klas społ. i w dużej mierze skupiali w swoich kręgach młodzież murzyńską. Jak pisał znany reportażysta Albert Goldman, "hipster był to typowy dandys z nizin społ., swoim strojem przypominający alfonsa, w sposobie bycia podkreślający spokój i chłód, co miało odróżniać go od hałaśliwych i impulsywnych typów, jacy otaczali go w gettcie. Aspirował do tego, by w życiu mieć najlepsze rzeczy: bardzo dobre używki i najpiękniejsze dźwięki - jazz albo muzykę afro-kubańską... " H. wiele wzorów przejmowali ze zwyczajów panujących w gettach murzyńskich, jednak ich ulubionymi miejscami były kluby jazzowe i knajpy z muzyką. JEZUSOWCY, dzieci Jezusa, Jesus People, ruch religijny związany z ruchem -> hipisów. Powstał w schyłkowym okresie młodzieżowej kontestacji zachodniej w końcu lat 60-ych. Od początku swojego istnienia miał charakter spontanicznego poszukiwania wartości religijnych poza Kościołami instytucjonalnymi. Głoszone przez hipisów hasła pacyfistyczne j. powiązali z ewangeliczną zasadą miłości bliźniego. J. odkryli, że istniejące Kościoły instytucjonalne w większym stopniu wspierają niedoskonały porządek społ. niż zwracają uwagę wiernych na żywe wartości Ewangelii. Konsumpcjonizm kultury zachodniej zamknął, zdaniem j., drogę ku transcendencji i autentycznemu przeżyciu religijnemu. Dlatego należy powrócić do źródeł: do Ewangelii i osobowego wzoru Jezusa Chrystusa. Społecznej atomizacji, pozrywanym więziom między ludźmi j. przeciwstawiali życie we wspólnocie, jakie charakteryzowało pierwsze gminy chrześcijańskie. Uważali, że należy ożywiać w ludziach wiarę w dobro natury ludzkiej, stąd pozdrowienie j.: "Jezus cię kocha" i potrzeba nieustannego głoszenia, że wszyscy ludzie są braćmi i dziećmi Jezusa.
Ruch j. był swoistym przedłużeniem kontrkultury w tym sensie, że kwestionował właściwą cywilizacji Zachodu afirmację wartości materialnych, gonitwę za pieniędzmi i sławą. W hipisowskim odrzuceniu społeczeństwa dobrobytu j. dostrzegali szansę na duchową rewolucję. Nie przeciwstawiali się głoszonej i realizowanej przez hipisów swobodzie obyczajowej, widząc więcej zła i grzechu w fałszywej pruderii "dorosłego społeczeństwa". Sprzeciwiali się natomiast polityzacji kontrkultury (np. przekształcaniu hipisów w quasi politycznych yippiesów Abbie Hoffmana). Naśladowanie Jezusa przybierało niekiedy formy dość zaskakujące. W niektórych komunach hipisowskich można było spotkać młodych ludzi ubranych w chitony, z fryzurami przypominającymi Chrystusa z popularnej ikonografii religijnej. Pojawiali się też i tacy młodzi ludzie, którzy w rozmowach posługiwali się biblijną frazeologią i metaforyką. Generalnie jednak chodziło o przybliżenie postaci Jezusa, którego j. postrzegali niejako niedostępnego Boga, lecz też człowieczego Syna Bożego, który jak współcześni młodzi ludzie, przeciwstawiał się możnym świata i głosił potrzebę miłości. W interpretacji j. Jezus Chrystus nie był tym, który przynosi miecz, lecz tym, który przynosi miłość i wybaczenie.
Działalność j. na Zachodzie (gł. w USA, ale też w Europie) najwyraźniej zaznaczyła się w latach 1971-73. Na fali zainteresowania młodzieży postacią Chrystusa powstała słynna rockopera Jesus Christ Superstar oraz kilka filmów, z których warto wymienić obraz Piłat i inni Andrzeja Wajdy. W tej sytuacji nie pozostały bierne Kościoły chrześcijańskie, które starały się zaktywizować pracę z młodzieżą. W Polsce zaczęły powstawać duszpasterstwa młodzieżowe, zaś młodzi księża katoliccy zaczęli organizować nabożeństwa z muzyką rockową (tzw. msze beatowe). (Część polskich hipisów bezpośrednio przejęła wzory proponowane przez J., zaś znany duszpasterz młodzieży ks. Andrzej Szpak organizował dla nich pielgrzymki na Jasną Górę. Pewne elementy ruchu j. zostały też przyswojone przez ruch oazowy, charyzmatyków i neokatechumenat. KRYSZNAICI, Bhaktowle. czciciele Kryszny. Hare Kryszna, Towarzystwo Świadomości Kryszny. sekta hinduistyczna otaczająca kultem boga Krysznę. Na Zachodzie k. pojawili się, podobnie jak wiele innych sekt orientalnych, wraz z rozwojem ruchów kontestacyjnych w 2 pół. lat 60-ych. Popularność k. w kręgach -> hipisów i kontestujących studentów wynikała m.in. z radykalnego pacyfizmu sekty, a także narastającej wówczas fascynacji egzotycznymi kulturami Dalekiego Wschodu. W porównaniu np. z -> buddystami zeń, k. przyswoili sobie nie tylko tradycję religijną, lecz także orientalny styl życia. K. rygorystycznie przestrzegają diety wegetariańskiej (nie spożywają nawet ryb), wykluczają jakiekolwiek używki, utrzymują ciało w czystości zgodnie z przepisami higieny właściwymi kulturze hinduskiej, ubierają się w hinduskie stroje. Szacunkiem otaczają ascezę, łącznie z wyrzeczeniem się życia seksualnego. Kult boga Kryszny k. wyrażają w tańcu i śpiewie. Pieśni k. są improwizowaną mantrą (powtarzanym magicznym słowem) imienia boga (Hare Kryszna. Hare Rama). Głoszenie imienia boga uważają za powinność podstawową, dlatego starają się być obecni w miejscach publicznych - na ulicy, skwerach, parkach, gdzie tańczą i śpiewają. Poza znaczeniem kultowym, te formy ekspresji są jednocześnie sposobem popularyzowania ruchu religijnego. Do popularyzacji swojej religii i zalecanego stylu życia k. przywiązują ogromną wagę. Dlatego często organizują odczyty na temat doktryny religijnej, pokazy przyrządzania potraw wegetariańskich oraz dyskusje na aktualne tematy społeczne. Taka otwartość na świat zewnętrzny, przy jednoczesnym zachowywaniu własnej odrębności, nadaje wspólnocie k. charakter misyjny. Tym także można tłumaczyć prężną działalność wydawniczą - k. publikują i rozprowadzają wydawane w dużych nakładach egzemplarze świętej księgi hinduistycznej Bhagawadgityoraz druki swoich przewodników duchowych.
W Polsce k. zaczęli działać w sposób zorganizowany w końcu lat 70-ych. Jako wspólnota religijna zostali zarejestrowani w 1988 r. pod nazwą Towarzystwo Świadomości Kryszny Bhakti Yoga. Są nieliczną, ale widoczną i wyróżniającą się grupą. Działają gł. w większych miastach i tam (w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu) można ich spotkać na ulicach. Mimo swojej odmienności, nie wzbudzają agresji. Ludzie traktują ich trochę jak egzotyczny element folkloru, na równi z ulicznymi kapelami indiańskiej muzyki latynoamerykańskiej. Do Polski przyjeżdżają też (gł. z USA) nauczyciele Bhakti Yogi. Również i w Polsce k. rozprowadzają swoje książki oraz w domach kultury popularyzują różne elementy wiedzy o swojej religii.



Dane autora:




wiedza.diaboli.pl / Pedagogika

190 IP banned